Obiecanki cacanki

Ducha nie gaście

newsroom.salon24.pl

newsroom.salon24.pl

Miły to widok, gdy Platforma Obywatelska tonie. Każde kolejne wystąpienie polityków tej partii cieszy zarówno oko, jak i ucho. Pogrążają się coraz bardziej w odmętach szaleństwa i bynajmniej, nie można stwierdzić, że w tym szaleństwie jest metoda. Prawo i Sprawiedliwość daje 500 zł na każde drugie dziecko, PO daje na każde dziecko, choć jeszcze kilka miesięcy temu politycy tej partii twierdzili, że to niemożliwe. Nie da się. To ich ulubione hasło, powtarzane bez końca przez ostatnie 8 lat. Wielokrotnie słyszałem te słowa, gdy pracowałem w urzędach. Nie da się. Nie dostaniesz podwyżki, bo nie ma pieniędzy. Nic to, że wielu dostawało podwyżki i gigantyczne premie. (continue reading…)


Takie rzeczy tylko w POlsce

wolnemedia.net

wolnemedia.net

Polski milioner pojechał do innego milionera we Francji. Tamten pokazuje Polakowi swój dobytek:
- Mam dwa baseny kryte i cztery odkryte, siedem samochodów, wielki dom i czterysta hektarów ziemi.
Polak zdumiony bogactwem kolegi pyta go:
- A jak się tego dorobiłeś?
Francuz prowadzi go na balkon i mówi:
- Widzisz tę autostradę? Dostałem na jej wybudowanie 10 milionów. Wydałem 3 miliony, a resztę sobie zostawiłem.
Po kilku latach Francuz przyjeżdża do Polski i kolega pokazuje mu czego się dorobił.
- Mam dziesięć basenów, trzynaście samochodów, ogromny dom i sześćset hektarów ziemi.
- Jak się tego dorobiłeś?
Ten prowadzi go do okna i pyta:
- Widzisz tę autostradę?
- Nie.
- Właśnie! (continue reading…)


UE – żywi i broni Najjaśniejszą RP

jajco.pl

jajco.pl

Propaganda trwa w najlepsze. Oto Polska świętuje wejście do Unii Europejskiej. To już 10 lat a Polska trwa wyłącznie dzięki UE. Nasza dobrodziejka uratowała nam życie. Mamy proste i równe drogi, bezrobotni otrzymują pracę a jeśli nawet jej nie znajdują to wysyłani są na setki szkoleń, które mają umożliwić znalezienie tej pracy. Wszystko funduje UE. Taki przekaz idzie z mediów. To już nie jest delikatnie podana informacja, że dzięki UE wybudowano drogę. Teraz przekaz jest tak brutalny, że wskazuje Unię Europejską jako jedyną żywicielkę współczesnej Polski. Władysław Bartoszewski, w spocie wyborczym PO przekonuje, że kiedyś Polska była szara, ale teraz jest kolorowa. Dzięki UE. Dobry skądinąd serial, jakim jest Ranczo, wykorzystany został do propagandy, że UE oferuje Polsce tanią energię pochodzącą prosto ze słońca – solary w Wilkowyjach mają przekonać Polaków, że żaden kryzys energetyczny nie grozi Polsce, bo przecież solary sponsorowane przez UE zapewnią ciepło, jasność i w ogóle. Zewsząd leci proeuropejska propaganda. (continue reading…)


A dług rośnie i rośnie…

politykierstwo.pl

politykierstwo.pl

Przejeżdżając wczoraj przez centrum Warszawy zobaczyłem licznik wskazujący poziom zadłużenia. Licznik pędzi jak szalony. Jest szybki jak niedoszłe Pendolino, dużo szybszy niż zegarek byłego ministra Nowaka, szybki niczym licznik wskazujący zużycie prądu przez rodzinę Griswoldów po uruchomieniu świątecznej dekoracji (film z Chevy Chasem). Początkowo ciężko dojrzeć ile to zadłużenie dokładnie wynosi, ale stojąc w korku można to uczynić. Trzeba jednak być biegłym z matematyki, bo liczenie do tysiąca nie wystarczy, do miliona też za bardzo się nie przyda, miliard w rozumie też okazuje się niewystarczający. Szanowni Państwo, Polska dochodzi do magicznej granicy biliona złotych. Już teraz wiem, dlaczego co niektórzy tak usilnie dążą, aby w Polsce było Euro. Powód jest tylko jeden a mianowicie ten, że gdy wejdzie nowa waluta, to z automatu dług zostanie zmniejszony o cztery razy. Jeśli zatem dług na koniec 2014 roku przekroczy bilion złotych, to po wejściu Euro zmniejszy się do 250 miliardów. Nie jest ważne, że będzie to kwota podana w Euro, ważne, że zmniejszy się liczba i to czterokrotnie. Taki to chytry plan szykują nam bonzowie z PO. Najgorsze jest to, że ciemny lud to kupi, bo w zasadzie od kilku lat kupuje wszystkie kłamstwa i nic sobie z tego nie robi. (continue reading…)


Przeżyjmy to jeszcze raz

niezalezna.pl

niezalezna.pl

Koniec roku to dobry czas na podsumowania wszelkiego rodzaju. Wybrałem, specjalnie dla Państwa najważniejsze wydarzenia mijającego roku. Proszę potraktować je nieco z przymrużeniem oka, choć po to się z czegoś szydzi, żeby pokazać w jak absurdalnym świecie żyjemy.

Styczeń 2013

W tym miesiącu gruchnęła wiadomość, że Bronek Bul z Komorowskich zgolił wąsy. Wszyscy wąsaci pędem pobiegli do cyrulików, golibrodów, fryzjerów, żeby dać się ogolić na tzw. „bronka”. Państwo polskie straciło sumiaste wąsy „prezynadęta” i nie otrzymało nic w zamian. Na szczęście w 2013 roku państwo polskie zachowało wąsy Wałęsy. Dwóch takich strat państwo mogłoby nie przeżyć.

Jak co roku Owsik dał znać o sobie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za kilka a może kilkanaście dni znowu wszędzie go będzie pełno. I pomyśleć, że orkiestra rżnąć będzie do końca świata i o jeden dzień dłużej. Prośba do Jurka O. jest taka, żeby jednak grał już po końcu świata. Wtedy może grać sobie do woli.

Luty 20 (continue reading…)


Słoiki, mohery, ciemnogród – róbmy swoje!

hgwReferendum w Warszawie już pojutrze. Tekst niniejszy będzie dotyczył spraw lokalnych, ale ileż tu będzie analogii ogólnopolskich…

Ostatnio furorę robią słowa ministra z Kancelarii Prezydenta, który wypowiedział się na temat „słoików”. Lato i początek jesieni to rzeczywiście czas słoików, ale minister nie za bardzo wstrzelił się ze swoją wypowiedzią. Ta jedna wypowiedź pokazuje jednak, kto tak naprawdę dzieli Polaków, kto chce ich skłócić, kto chce, żeby była wewnętrzna walka. Walka zaczęła się już w 2005/2006 r., kiedy to zdruzgotany po porażce Donald T. powiedział o moherach. Konsekwencją tego było naśmiewanie się ze starszych, zabierania babciom dowodów co doprowadziło do głupich wyborów rozochoconej gawiedzi. Gdy w społeczeństwie szacunek tracą osoby starsze (a to stało się po tej wypowiedzi premiera), to ono powoli się stacza. W dawnych czasach ludzie starsi darzeni byli ogromnym szacunkiem. Ich wiedza i doświadczenie były bezcenne. Żaden młokos nie próbował nawet przeciwstawić się tzw. starszyźnie i przeważnie wszyscy dobrze na tym wychodzili. Dziś ten brak szacunku wyłazi do nas na każdym kroku. Ktoś zaczął te wszystkie haniebne ekscesy… (continue reading…)


Klasyfikacja lemingów według Olmeka

lGrupa społeczna zwana powszechnie lemingami to temat wielu esejów, artykułów, zagorzałych dyskusji, sądów et caetera. Nabijanie się z lemingów, ich zwyczajów, sposobu patrzenia na świat stało się naszą odpowiedzią na zaciekłą wojnę jaką nam wydał salon (zwący nas „moherami”). O ile salon atakuje nas brutalnie, prostacko i agresywnie, my zaś odpowiadamy radosnym i lekkim humorem.

Jako że lemingi to miłośnicy tak zwanej humanistyki, a zwłaszcza socjologii to spróbujmy przypatrzeć się im z ich ulubionego, socjologiczno – kulturoznawczego punktu widzenia. Wśród leminżego ludu można wyróżnić kilka podstawowych frakcji czy też jak kto woli odmian. (continue reading…)


W odpowiedzi na „pisiora”…

tadeuszczernik.wordpress.com

tadeuszczernik.wordpress.com

Taśmy, na których słychać głos premiera mówiącego słowo pisior pokazują, że szacunek dla przeciwnika jest żaden. Nie będzie tu jednak mowa o krytyce premiera, bo szkoda na to czasu. Lepiej odpowiedzieć pięknym za nadobne i znaleźć kilka słów, które pomogą określić zjawisko platformersa. Pierwsze co przychodzi do głowy to niewątpliwie leming. Jest to istota, która z pewnością lubi żyć w stadzie, a tym samym podlega zachowaniom stadnym, tzn. rzuca się tam, gdzie pędzie chmara towarzyszy. Leci z tłumem, choćby i w samą przepaść. Pokiereszowany, poszkodowany, ale nic to, podnosi się, otrzepuje z kurzu i leci dalej. Leminga można porównać do konia dorożkarskiego, który to prowadzony przez woźnicę nie pójdzie w innym kierunku niż każe mu jego pan. Woźnicami są TVN i GW, batem utrata pracy. Leming do perfekcji opanował sztukę wazeliniarstwa, a jego ulubione urządzenie to kserokopiarka, gdyż tylko ona powiela idealnie to co przekazuje guru. Zatem synonimami leminga są: koń dorożkarski i kserokopiarka. Może ma ktoś jeszcze jakieś ciekawe pomysły? (continue reading…)


Lalka Barbie w tarapatach, czyli upadek pani Muchy.

stefczyk.info

stefczyk.info

Chociaż rzeczywistość w naszym rozkopanym grajdołku zwącym się dumnie Trzecią RP jest nad wyraz dołująca, to od czasu do czasu pojawi się informacja, która ucieszy nawet takiego smutasa jak niżej podpisany. Otóż do moich uszu doszła wieść, iż prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie koncertu jaki za wyrwane socjalistycznymi łapami z kieszeni podatników ciężkie pieniądze urządziła w ubiegłym roku na Stadionie Narodowym w Warszawie pani Joanna Mucha, czyli minister sportu i turystyki w rządzie przewodniej siły miłości i postępu. Tym, którzy nie pamiętają o co chodzi, przypominam, iż dnia pierwszego sierpnia wyła i wiła się na najsłynniejszym polskim stadionie niejaka Madonna, która mimo podeszłego wieku nadal bawi się w królową kiczowatego popu. (continue reading…)


UE – zło naszych czasów

pawelet.pl

pawelet.pl

Pamiętam referendum w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskiej. Była niedziela 2003 roku, ciepły i słoneczny dzień. Wybrałem się na głosowanie, ale do końca nie byłem pewien jak zagłosuję. Z jednej strony byłem przeciw, ale ta telewizyjna propaganda i mnie jakoś otumaniła. Idąc z dowodem w ręku (wtedy jeszcze takim zielonym), pojęcia nie miałem co zrobić. Gdy już znalazłem się za parawanem wyciągnąłem monetę. Zawsze gdy było jakieś losowanie (przeważnie przy grze w piłkę nożną) wybierałem reszkę. Ale, gdy za tym parawanem nie wiedziałem co zrobić i biłem się z myślami spojrzałem na monetę 2 zł i pomyślałem, że jak wypadnie orzełek to będę przeciwko UE, a jak reszka, to będę za wejściem. Wypadł orzełek, a dźwięk spadającego kamienia z serca słyszalny był chyba w 5 województwach. Jaka to była niesamowita ulga. Wiem, ktoś pomyśli, że głosowałem absolutnie nieświadomie (czy mając nieco ponad 20 lat można podejmować świadome wybory?). Należy odczytywać znaki czasu, a właśnie tak go odczytałem. Byłem przeciw i z perspektywy czasu absolutnie tego nie żałuję. (continue reading…)


Dziady pierońskie, cz. II

tSłużba

Premier zaprasza w swoje komnaty

Za dużo czasu nie ma psubraty

Coś nie w humorze, coś dziś nie w sosie

A wasze sprawy i tak ma w nosie

Cieszcie się jednak, że chce was przyjąć

Choć szczerą ochotę ma gnata wyjąć

Ma jednak dla was garść dobrej woli

Powiedzcie szczerze, cóż też was boli (continue reading…)


Lemingi! Do zawodówek

zdjęcie niepoprawni.pl

Czasami warto jest pokonać obrzydzenie i włączyć telewizor. Choćby po to by zobaczyć co demiurgowie spod znaku po(d)stępu upichcili dla gawiedzi i czym owa gawiedź dzisiaj się akurat podnieca. Jako, że ostatnio zrobiłem sobie kilkudniowy szlaban na gry komputerowe (które są dla mnie substytutem jakiegoś „porządnego” nałogu), w wolnej chwili włączyłem tv i po kilku minutach bloku reklamowego moim oczom ukazało się coś co wywołało u mnie istny szok poznawczy. Otóż ujrzałem coś co ponoć nazywa się „ogłoszeniem społecznym”, które to zachęcało rodziców do wysyłania swojej dziatwy do … ZAWODÓWEK!!! (continue reading…)


To nie mój prezydent. 67 powodów!

zdjęcie hej-kto-polak.pl

Naiwny jest ten, który ślepo wierzy wszelkiego rodzaju sondażom. Być może pokazują one jakąś tendencję, ale z pewnością nie oddają rzeczywistości. Bodaj przedwczoraj ukazał się sondaż, w którym Polacy(?) oceniali swojego prezydenta. Ale jak oceniali! Gdybym obudził się wczoraj i nie znał świata byłbym zachwycony, że ktoś taki rządzi moim krajem. Co prawda obudziłem się wczoraj (za co jestem wdzięczny Bogu), ale świat troszkę jest mi znany, zatem zachwyty, ochy i achy to nie moja bajka.

Kilka rzeczy z tego sondażu rzucają się w oczy. Oto prezydent uchodzi za sympatycznego (tak uważa, o zgrozo, 83%), za przywiązanego do tradycji (78%), wzbudzającego szacunek (75%), przystojnego (70%), inteligentnego (66%), zbyt powolnego (61%). Zgoda, gdyby podobny sondaż przeprowadzić na stronie prawymsierpowym.pl zapewne tendencja byłaby zgoła odmienna, dlatego napisałem, że naiwny jest ten, który ślepo wierzy sondażom. Rozłóżmy jednakowoż na czynniki pierwsze ten sondaż. (continue reading…)


Dziady pierońskie

zdjęcie komixxy.pl

Wodzirej

Na scenę wchodzi interlokutor kolejny

Coś nie w porządku, jest jakiś chwiejny

Interlokutor

Jak żyć? Jak żyć panie premierze?

Premier

Aż tak ciężko? Jakoś średnio panu wierzę

Interlokutor

Na chleb nie starcza, uwierz mi na słowo

Oj nie jest dobrze, nie jest kolorowo

Premier

Widzę co innego, wszędzie widzę tęczę

Widzą to inni, słowem swoim ręczę (continue reading…)


Za górami, za lasami…

zdjęcie m.interia.pl

Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami i tysiącami jezior odnajdujemy krainę, która zimą przykryta jest białym puchem. Wiosną porośnięta jest szczawiem, z którego MANIFY (tak określa się kobiety zamieszkujące tę krainę) przyrządzają przepyszną zupę, mającą niemal te same właściwości co sok z gumijagód. Talerz zupy szczawiowej wystarczy, żeby otrzymać nadludzką moc na cały dzień. Skoro świt, manify udają się na pobliskie łąki, ażeby uzbierać pełne naręcza zieloniutkiego, soczystego i mokrego od rosy szczawiu. Muszą to zrobić tuż przed tym jak SŁOŃCE PERU na dobre wzejdzie nad tę krainę, bo później szczaw traci swoje leczniczo-witalne właściwości. Następnie udają się manify do swoich chatek i tam gotują zupę szczawiową. Zapach gotującej się potrawy unosi się po całej krainie. Domek w domek gotuje to samo, a dymek w dymek łączy się aż miło. (continue reading…)


Wąsacz. Bronek Wąsacz

zdjęcie rozrywka.dziennik.pl

Bronek na nartach jeździ i zgolił wąsy. Te dwie wiadomości są hitem tego tygodnia. Wszyscy wąsaci z pewnością pędem pobiegną do cyrulików, golibrodów, fryzjerów, żeby dać się ogolić na tzw. „bronka”. Producenci maszynek do golenia zacierają ręce, a R. Lewandowski występujący w reklamie Gilette śmiało będzie mógł prosić o podniesienie gaży. Wystarczy, że Bronek zgolił wąsy. Może słyszał hasło, że każdy z wąsem jest alfonsem i nie chcąc być tak kojarzony zgolił je w końcu? Ma to kolosalne znaczenie dla losów państwa polskiego, które straciło sumiaste wąsy prezydenta, a nie zyskało nic w zamian. Bo niby co teraz mamy? Pustka, nicość, brak. Marność nad marnościami i wszystko marność. Bronek, zapuść wąsy. My, naród prosimy cię o to. Zapuść. (continue reading…)


Alfabet prawdziwego leminga, cz. II

zdjęcie lubczasopismo.salon24.pl

Łódź – miasto hańby leminga. Co prawda wszem i wobec głoszą, że to PiS jest partią agresji, brutalności i wszelkiego, co najgorsze, to jednak działacz PO dokonał mordu na przeciwniku politycznym. Działo się to w Łodzi w październiku 2010 r. Ale do leminga nie dociera przekaz, że główną siła sprawczą wszelakich konfliktów w Polsce jest PO. Leming zabiera łódź i płynie sobie z dala od wszelkich przekazów świadczących o tym, że jest inaczej niż mówią media głównego nurtu. Dla niego łódź to taka platforma zapomnienia, wyspa (zielona?), na której zapomina o wszystkim co złe. Nie przyjmuje żadnych argumentów. Łódź? Co? Ty się w końcu zbudź!

Miasto – leming nie wyobraża sobie życia na wsi. Miasto to jego żywioł. Miasto, masa, maszyna – to go nakręca. Musi to być koniecznie duże miasto, takie powyżej 500 tys. mieszkańców. Oczywiście lemingi zamieszkują też mniejsze miejscowości, ale jego szczytem marzeń jest dostać się do dużego ośrodka, bo tu będzie mógł chodzić trzy razy w tygodniu do teatru i codziennie do kina. Są baseny, orlików cała masa, a przede wszystkim pub obok pubu. No i wielkie centra handlowe, żeby móc wyluzować się w soboty i niedziele. Miasto daje ogromne możliwości lemingowi, bo tu łatwiej wtopić się w tłum, a na dodatek ludzie jacyś tacy bardziej podobni, niż na wsi. Można nosić kolczyki, gdzie tylko się chce, a poza tym nie ma presji otoczenia, więc można pokazać swoją odmienność społeczną, płciową seksualna i każdą inną. (continue reading…)


Pomożecie? Gierkoszajba 2013

zdjęcie polskawalczaca.com

Jak powszechnie wiadomo w świadomości przeciętnych ludzi występują przeróżne mity, ubarwienia, uproszczenia itd. Wielu ludzi ma skłonność do idealizowania przeszłości i tworzenia przez to utopii retrospektywnej. Sam, przyznaję się bez bicia że mam takową skłonność i niekiedy łapię się na tym, iż mam ochotę wrócić do pewnych etapów swojego życia. Nie ma w tym nic złego, jest to normalna reakcja umysłu człowieczego, który w reakcji na problemy dnia dzisiejszego przypomina sobie sielankowe obrazy z przeszłości. Gorzej, gdy na bazie jakichś resentymentów próbuje się legitymizować jakąś ideologię, a to właśnie dzieje się na naszych oczach. Oto politycy jednej z partii wpadli na pomysł, aby bieżący rok ogłosić rokiem Edwarda Gierka. (continue reading…)

1 Comment more...

Pamiętam te nierozcieńczone Ludwiki

zdjęcie galeriawidgeta.blogspot.com

Mamy Nowy Rok, ale na chwilę wróćmy do tych czasów, gdy żyło się lepiej. Wszystkim.

Pamiętam, że jeszcze w 2011 roku wywozili śmieci raz na miesiąc. W połowie 2012 roku podnieśli cenę wywozu śmieci o 30%. Po czym w trzecim kwartale ogłosili, że plastik będzie wywożony nie tak jak do tej pory co miesiąc, ale co kwartał. Nie dość, że podnieśli cenę, to jeszcze zmniejszyła się ilość świadczonych usług.

Pamiętam również, że w 2011 roku płyn do mycia naczyń w pomieszczeniu socjalnym (rzecz dzieje się w pracy) był w oryginalnej butelce (przeważnie był to Ludwik), a gdy skończyła się butelka, to przynoszono nową, oryginalną, nówka sztuka, nie śmigana. W 2012 roku butelka po Ludwiku owszem, pozostała, ale za każdym razem pani sprzątająca przychodziła z dużą butelką, w której był zielony płyn, ale na pewno nie taki jak w Ludwiku, wlewała do połowy butelki, po czym resztę uzupełniała wodą. Płyn z lekko ciemnozielonego robił się jasnozielony. Opakowanie po Ludwiku pozostało, ale już płyn, który znajdował się w środku niczym nie przypominał starego dobrego Ludwika. Pamiętam to. Tak było jeszcze w 2011 roku. (continue reading…)


Po owocach ich poznacie

zdjęcie gregory33.bloog.pl

Już pięć lat rządzisz wspaniały Donaldzie

A wszystko to przy dodatnim saldzie

Portfele wypchane do granic możliwości

Dobrobyt w nasze progi w końcu zagościł

Polska się rozwija, szanuje ją Europa

Budują się drogi i tanieje ropa

Można w nieskończoność wyliczać sukcesy

Zdarzą się czasem pisowskie ekscesy

Daję wam wszystkim gruszki na wierzbie

Ukoją w chorobie, szczególnie przy świerzbie

Bo Donald Wielki ma na wszystko radę

Wykryje spisek i wszelką zdradę

Przy pomocy figi z MAK(iem)

Rozprawiłem się z burakiem

Mowa była o trotylu

A naprawdę o daktylu (continue reading…)


  • Nie jesteśmy sami

    Strony Patriotyczne

    Strony Patriotyczne

  • Polecamy

  • Sonda

    Kto jest odpowiedzialny za cyrk w Sejmie?

    View Results

    Loading ... Loading ...
  • Numery „Prawym Sierpowym”

  • Copyright © 1996-2010 Prawym Sierpowym. All rights reserved.
    iDream theme by Templates NextEwP | Powered by WordPress