niezalezna.pl

niezalezna.pl

Jarosław Kaczyński mówił o Polsce, Grzegorz Schetyna o Prawie i Sprawiedliwości. Kaczyński mówił o wizji, idei, Schetyna o Kaczyńskim. Przepaść między jedną stroną sporu politycznego a drugą jest ogromna. Widoczne to było wczoraj i tylko ślepiec nie widział, że ta przepaść staje się coraz większa. Pisałem już o słabości opozycji, ale nie spodziewałem się, że dalej będzie brnęła w tym kierunku.

Kaczyński nie jest najmłodszy, ale gdy wychodzi na mównicę jak gdyby dostawał nowego życia. Swoboda, lekkość wypowiedzi, płynność (choć i jemu zdarzają się niepotrzebne wstawki). Może mówić godzinę, ale słucha się go z uwagą. Można się z nim nie zgadzać, ale nie zanudzi odbiorcy.

Schetyna, mimo że młodszy, nie dorównuje Kaczyńskiemu. Mówca z niego żaden, nie porwie tłumów, ba, nie porwie nikogo. Oparty o mównicę, jest zaprzeczeniem wszystkiego co żywe, dynamiczne, pociągające, czy porywające.

Kaczyński o Polsce, Schetyna o PiS-ie. To najbardziej rzucało się w uszy podczas wczorajszych konwencji PiS i PO. Różnica między kongresami ogromna. PO przypomina nieco PZPR w końcowym stadium. Tylko czekać aż ktoś wyniesie sztandar. To z jednej strony znakomita wiadomość dla PiS-u, ale z drugiej nieco niepokojąca, ponieważ czasem jest tak, że dobry, solidny przeciwnik potrafi zmobilizować do bardziej wytężonej pracy. A teraz wygląda to tak jak w lidze szkockiej, gdzie jest Celtic Glasgow, potem długo długo nic, aż potem są kolejni, którzy wlaczą co najwyżej o drugą pozycję. Co to powoduje? Ano to, że Celtic w cuglach wygrywa rywalizację na swoim podwórku, ale na arenie europejskiej jest klubem przeciętnym.

Dobra opozycja, to dobra partia rządząca. Dlaczego? Bo nie może sobie pozwolić na słabość, gdyż czuje oddech przeciwnika na plecach. Ciągle się doskonali, bo wie, że opozycja wykorzysta najmniejszą choćby słabość. Oby PiS nie popadł w samouwielbienie i samozadowolenie, ponieważ może to doprowadzić do pychy, a stąd najkrótsza droga do upadku. Skoro opozycja jest słaba, niech będzie, ale nie można spuścić z tonu, nie można chełpić się ogromną przewagą. Trzeba za to ciągle starać się o to, żeby Polska była najważniejsza.